• Wpisów:4
  • Średnio co: 220 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 02:27
  • Licznik odwiedzin:1 179 / 1105 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Właśnie! Choć nie wiem jak bym się starała to nie uda mi się o Tobie zapomnieć. Chociaż nawet nie wiem czy chcę tego. Bo jednak mimo tego, że tak mnie zraniłeś i nadal ranisz to jednak dawałeś mi tyle wsparcia, szczęścia przez ponad 6 miesięcy. I miłości.. Chwila, jakiej miłości? Czy jakbyś mnie kochał to byś przestał się do mnie odzywać z dnia na dzień? Bez żadnego wyjaśnienia? Czy byłbyś teraz z nią? Czy po prostu teraz jej wmawiasz, że ją kochasz a później potraktujesz ją tak jak mnie? Jak zabawkę, która już jest nie potrzebna? Bo znalazła się lepsza? Już nie wiem czy śmiać się czy płakać. W ogóle to nie pojechałam do znajomego. Nie dałam rady. Cały dzień przesiedziałam w pokoju. Myślę czy nie narysować sobie czegoś na ścianie. Dziwne, nie? Od południa szukam na internecie czegoś odpowiedniego. W sumie nie mam pojęcia czego szukać. Jak już znajdę i narysuje to wam pokażę. Tak się zastanawiam, czy nie przejrzeć ciuchów a później bym dała je komuś kto tego potrzebuje. Ale zanim się do tego zabiorę to miną trzy miesiące, chociaż postaram się to jutro zrobić. Tylko nie wiem komu je dać. Poszukam na internecie, pewnie coś będzie. W ogóle w poniedziałek będę mieć gościa w domu, mojego starszego brata. Cały czas mam nadzieję, że nie przyjedzie. Chociaż on od samego początku miał racje co do pana P. I tak nie chce go widzieć. Jak zawsze zacznie się ze mnie śmiać i mówić "no i kto miał racje, ty pulpecie". Nie raz mam ochotę zajebać mu w twarz, krzesłem. Chociaż szkoda krzesła na takie coś. Niby chce się z nim pogodzić, żeby było jak dawniej. Żebym znowu była jego małą kochaną siostrzyczką, za którą by zabił każdego kto ją skrzywdzi. To jest kolejna rzecz do wpisania na listę marzeń, tych nierealnych marzeń
  • awatar Małe i duże marzenia: Dobrze Cię rozumiem też byłam z chłopakiem pół roku :/ i się rozpadło, a ja zostałam ze złamanym sercem Jeśli lubisz czytać to zajrzyj do mnie. Piszę opowiadania :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od 8 maja nie mam z nim kontaktu. Nagle przestał się odzywać, a podobno bardzo kochał. Tęsknie strasznie za nim, mimo iż minęło tyle czasu to ja nadal go kocham. Ci którzy wiedzą o tym dziwią się, że nie zapomniałam o nim. No ale jak można zapomnieć z dnia na dzień o kimś kogo się kochało i nadal kocha... Nie ma dnia, żebym o nim nie myślała. Przez to zaczynam płakać i nie mogę się uspokoić i do tego pojawiają się nowe kreski. Czuje się taka samotna odkąd go nie ma.. Tylko jemu mogłam wszystko powiedzieć... Mimo, że był w pracy to potrafił do mnie dzwonić jak mu napisałam, że płacze. Przez ten cały czas od 26 grudnia myślałam, że mu na mnie zależy. No ale niestety myliłam się, jak zawsze. Planuję jutro wyjść z domu i pojechać do znajomego, nie wiem czy dam radę. Tak bardzo się boje tam jechać i do tego boję się, że spotkam go, pana P. Niby chcę wiedzieć jakby zareagował jakby mnie zobaczył, ale to jest zbyt trudne wszystko. Po prostu beznadzieja. W ogóle to słyszałam jak mama rozmawiała przez telefon z babcią i mama powiedziała, że pojedzie ze mną na badania krwi, bo nie podoba jej się stan mojego zdrowia. No dobra jestem może blada, i leci mi prawie codziennie krew z nosa i do tego siniaki pojawiające się same. No ale kurwa to nie jest powód, żebym od razu poszła na badania, w każdym razie nie dla mnie. W sumie też ciekawe od kiedy ona się mną interesuje. Teraz będzie robić za wielce kochaną mamusie. Ciekawe gdzie była jak jej naprawdę potrzebowałam.
  • awatar niedoszła_samobojczyni: @Lifesblog: Wolę być sama, nie ufam jej. Teraz nagle zaczęła się o mnie martwić a jak potrzebowałam pomocy to nie było jej.
  • awatar Lifesblog: Też to znam, ale musisz dać spróbować Twojej mamie żeby Tobie pomogła. nie możesz właśnie teraz przebywać sama !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


"Im dłużej siedzisz w pokoju, tym trudniej Ci z niego wyjść"
Zgadzam się z tym cytatem w 100%. Najchętniej w ogóle bym nie wychodziła ze swojego pokoju. No ale niestety muszę, chociażby dlatego, że z psem muszę na dwór wyjść. W sumie to jest jedyny powód dla, którego opuszczam mój azyl. Jak ja się cieszę, że nie ma jeszcze września, jak pomyśle, że będzie trzeba być z 8 godzin poza domem to aż chce mi się rzygać. Nienawidzę opuszczać pokoju. Jeszcze prawie straciłam przyjaciółkę, przez moje głupie szczeniackie zachowanie. Nienawidzę siebie!! Nic nie warte zero. W sumie została mi jeszcze tylko ona. Pokłóciłyśmy się bo wzięłam parę razy wiśnie.. W sumie ona ma rację. Mam jej obiecać prosto w oczy jak się spotkamy, że nie wezmę więcej tego. Mam nadzieje, że przyjdzie do mnie do domu, bo nie chce naprawdę opuszczać pokoju.. Zbyt trudne to jest. Jestem taka zła na siebie. W ogóle zjadłam dzisiaj dwie śliwki, kanapkę i obiad. Czuje się z tym tak okropnie.. Zaraz będę ćwiczyć.. Chce do końca wakacji zrzucić co najmniej 3 kg. Jeszcze trzy godziny i będzie trzeba opuścić mój azyl. Masakra !! Zastanawia mnie czasem po co mi pies. Ale w sumie nie wiem , nie umiem na to odpowiedzieć. Mama powiedziała w tamtym roku, że go oddamy takiej rodzinie, która chętnie go weźmie. Nie zapomnę tego nigdy, powiedziałam jej, że ją pojebało i wzięłam mojego psiaka na ręce i wybiegłam z domu z nim. Może po prostu go kocham? Albo to świadomość, że jestem za niego odpowiedzialna od 2009 roku. A może to po prostu zwykłe przywiązanie, naprawdę nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że go kocham. Ciągle obiecuje sobie, że pewnego dnia wezmę go na taki długi spacer jak kiedyś. Niestety jeszcze nie jestem na to gotowa. Mam nadzieję, że w końcu mi się to uda. Ehh.. Nienawidzę siebie!!
 

 
Grubas, tłuścioch, tłusta świnia, wieprz... Znajome, prawda? Odkąd pamiętam ktoś mnie tak musiał nazwać. Nie było dnia, żeby ktoś nie przypomniał mi o tym, że jestem tylko nic nie wartym , pierdolonym grubasem. Może dlatego , teraz się cały czas odchudzam. Złe to nie jest, w końcu każdy marzy, żeby być chociaż odrobinę perfekcyjnym... W sumie zapraszam na facebooka też https://www.facebook.com/wyznanianiedoszlejsamobojczyni?ref=hl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›